Jest to hodowla z niedługim starzem, ale pełna miłości do tych najukochańszych kudłaczy. Jest tutaj bardzo domowo, ciepło, rodzinnie... Pomysł, a może lepiej byłoby powiedzieć, ta miłość, którą tylko "psiarze" mogą zrozumieć pojawiła się w Austrii dwanaście lat temu - to wtedy poraz pierwszy zobaczyłam bobtaila i jak w harlekinie zabiło mi szybciej serce. Oglądałam wiele filmów, czytałam wiele publikacji i zrozumiałam, że to naprawdę może być sposób na życie, co bardzo polecam.